Sen #14

Treść:

Turniej piłkarski, gram ze znajomymi, ale strasznie „drewniane” mam nogi. Mimo złej formy, koledzy chcą abym kontynuował. Przebieram w międzyczasie spodnie na spodenki i jestem gotowy do lepszej gry.

Kłótnia z tatą i ostra decyzja z mojej strony o wyprowadzce z domu. Biorę rzeczy i wychodzę. Po chwili idę jakby przez jakieś centrum handlowe. Idę do łazienki się przebrać. Tam jakby jest podział w męskiej toalecie, dwie części oddzielone płachtą materiału. W jednej części jakby normalna toaleta w drugiej znajduje się tajemnicza stara kobieta, czarownica/prostytutka. Wychodzę i później pojawia się towarzystwo (kilku różnych facetów) z którymi oczekujemy na coś bawiąc się piłką. Później mamy walczyć między sobą…?

Interpretacja:

Biorąc pod uwagę, że nie gram od bardzo dawna w piłkę – sen albo odnosi sie do nadchodzących wydarzeń, albo jest zapożyczony od kogoś. Nie ma chyba jednak szans aby to lepiej zbadać… Mój bliski znajomy gra regularnie w piłkę, może to jego powinienem spytać czy miał ostatnio takie odczucia/wydarzenia? 🙂

Druga część… ciężko się pokłocić z tatą i wyprowadzić z jego domu, jeśli się tam nie mieszka od ponad 10 lat… 🙂 Jak zinterpretować zatem sen?

Post navigation